poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Inspiracje: Metaliczne tatuaże

Dzisiaj przedstawię Wam moją nową fascynację w postaci metalicznych, tymczasowych tatuaży inspirowanych biżuterią. Świetna sprawa dla nas - kobiet, jako że nie od dziś wiadomo, że bywamy zmienne i niezdecydowane. A tutaj po pierwsze mamy tatuaż, który nie jest permanentny, a po drugie możemy przebierać we wzorach i jeszcze do tego pięknie się mieni, a przecież lubimy błysk. Ja moje zamiłowanie do błyskotek muszę dusić w zarodku, bo niewykluczone, że ubrałabym się od stóp do głów w cekiny. :D Tak więc taki niewinny tatuaż to dla mnie świetne rozwiązanie.

Za co jeszcze lubię ten trend? Przede wszystkim wzornictwo, które kojarzy mi się z motywami etnicznymi i stylem boho, które uwielbiam. Moim zdaniem świetnie wpisuje się w klimat festiwalowy oraz wakacyjno-plażowy. Jest to świetna alternatywa dla tatuaży wykonanych henną, ponieważ są jeszcze mniej "inwazyjne", a do tego, w mojej opinii, bardziej efektowne.

Niewykluczone, że ten trend w najbliższym czasie zrobi furorę. Dlaczego? Ponieważ o jego popularność zabiega Beyonce, która jak wiadomo, potrafi swoim wizerunkiem wypromować dosłownie wszystko. Beyonce wystąpiła właśnie w kampanii promującej tatuaże marki Flash Tatoo. Miała okazję brać udział w procesie designerskim, w skutek czego powstało 57 wzorów, głównie w wersji metalicznej. Część z nich to napisy nawiązujące do jej muzycznej działalności. Jeden z tatuaży prezentuje na zdjęciu poniżej. 

źródło: crfashionbook.com

Jak je nosić? Są przynajmniej dwie opcje. Bardzo fajnie prezentują się bogato ozdobione dłonie, ręce, stopy lub plecy. Tatuaże można „miksować” z całą masą innych ozdób. Świetnie wyglądają zestawione ze złotymi i srebrnymi bransoletkami, drewnianą biżuterią, tą wykonaną z koralików, a nawet muliny. Im więcej gadżetów na raz, tym lepiej. To zdecydowanie opcja dla odważnych. Do tego jakieś motywy zwierzęce, tunika w stylu hippie oraz rozwiane włosy i otrzymujemy świetną wakacyjną stylizację. 


Druga opcja to zakomponowanie do swojej stylizacji jakiegoś jednego, niewielkiego elementu, niekoniecznie w orientalnym stylu. Mnie urzekły skromne napisy umieszczone na przedramieniu lub palcach, wykonane drobnymi, szlachetnymi czcionkami. Uwielbiam także wszelkie nienachalne elementy umiejscowione na plecach, w szczególności tatuaż imitujący cienki łańcuszek, zwisający wzdłuż kręgosłupa. 

 Metaliczne tatuaże są już w szeroko zakrojonej sprzedaży. Znajdziecie je w polskich i zagranicznych sklepach internetowych oraz w serwisach aukcyjnych. Ja na pewno się skuszę. Ciekawa jestem co Wy sądzicie o tym trendzie. Let me know. ;)

Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. Bardzo podobają mi się te tatuaże, ciekawy pomysł na dodatek. :-)

    OdpowiedzUsuń