piątek, 31 lipca 2015

Analiza kolorystyczna gwiazd: Ciara

Dzisiejszym wpisem chciałabym zapoczątkować kolejną serię, która zagości na blogu na dłużej, a mianowicie Analizy kolorystyczne gwiazd. Na pierwszy ogień idzie Ciara. Z dwóch powodów: po pierwsze lubię jej muzykę, a po drugie chciałam utrudnić sobie zadanie i wziąć pod lupę osobę czarnoskórą. Analizę kolorystyczną w systemie 12 typów urody można stosować niezależnie od rasy. Mimo, że z pozoru wydaje nam się, że Afroamerykanie czy Azjaci prezentują jeden typ kolorystyczny, nie jest to prawda. Po prostu nasze oko nie jest na tyle wyczulone, aby rozpoznawać różne detale w ich urodzie. Przedstawiciele innych ras, tak jak i biali, mogą różnić się wszystkimi trzema atrybutami urody: odcieniem (chłodny/ciepły), chromatycznością (czysty/zgaszony) oraz walorem (jasny/ciemny). Więcej na temat atrybutów urody tutaj: Analiza kolorystyczna w systemie 12 typów urody.

Aby przeanalizować typ urody Ciary, posłużyłam się jej zdjęciami pochodzącymi z oficjalnych eventów. Nie brałam pod uwagę fotografii wykonanych podczas sesji zdjęciowych, które są poprawiane przez grafików. Najlepszą opcją byłoby oczywiście wykorzystanie zdjęć, na których dana osoba nie posiada makijażu, jednak w przypadku gwiazd jest to utrudnione. Nie będę analizowała atrybutów urody na podstawie wyglądu, ponieważ, jak się przekonacie, nie jest to konieczne. Prawdę powiedzą nam kolory, podobnie jak przy pracy z chustami.

Po pierwsze chciałabym ustalić czy Ciara jest typem ciepłym czy chłodnym. W tym celu zestawiłam ze sobą kilka zdjęć w różnych odcieniach złota i srebra. Już na pierwszy rzut oka widać, że ciepłe odcienie złota lepiej harmonizują z jej urodą. Dwa pierwsze są wprawdzie zbyt jasne, ale ciemne złoto z trzeciego zdjęcia idealnie do niej pasuje. Srebro jest wyraźnie mniej korzystne, chociaż w ciemnym srebrze zbliżonym do szarości wygląda mimo wszystko dosyć ciekawie.


Zobaczmy teraz jak Ciara wygląda w jasnych, pastelowych odcieniach. To oczywiste, że nie należy ona do typów jasnych (daleko jej do typu skandynawskiego :P), ale spróbujmy to potwierdzić. Pastelowy błękit wyraźnie kontrastuje z ciepłym odcieniem skóry. Pudrowy róż nieco „odstaje”, wygląda cukierkowo i nienaturalnie. Jedynie ciepły odcień brzoskwiniowy wydaje się dosyć ciekawy. Myślę, że w jej przypadku może z powodzeniem zastąpić biel. 

Wiemy już, że Ciara nie należy do typów jasnych. Czy może więc być jednym z typów ciemnych? Nie sądzę, ponieważ wyraźnie ciemne kolory niekiedy przytłaczają jej urodę. Oberżyna jest ciekawa, ale odrobinę zbyt ciężka, szczególnie w połączeniu z grubym, skórzanym materiałem. Granat z kolei wyraźnie zostawia ją z tyłu. Ciemny czekoladowy brąz ze środkowego zdjęcia to w jej przypadku najlepszy wybór. Mimo wszystko, głębokie odcienie pasują do Ciary zdecydowanie lepiej niż jasne, pastelowe.


 Widzieliśmy już Ciarę w srebrze i złocie, więc możemy mieć pewne podejrzenia co do temperatury jej wizerunku. Spróbujmy to jednak potwierdzić. Pamiętamy, że Ciara wyglądała zdecydowanie gorzej w srebrze. Jak widać na zdjęciach poniżej, chłodne odcienie różu oraz błękitu także jej nie służą. Wychodzą przed nią i niekorzystnie kontrastują z jej wizerunkiem. Jej cera wydaje się „przybrudzona”. Najlepszy z poniższych odcieni jest ciemny midnight blue, ponieważ z racji dużego nasycenia jego temperatura nie jest tak mocno wyczuwalna.


Dla porównania oceńmy Ciarę w odcieniach ciepłych. W tym przypadku temperatura wydaje się być odpowiednia. Szczególnie korzystny jest jasny czekoladowy brąz z ostatniego zdjęcia. Ciepła, wiosenna czerwień noszona na co dzień mogłaby wyglądać zbyt rażąco, jednak na wyjście jest ciekawym urozmaiceniem. Czerwień z trzeciego zdjęcia wydaje się trochę zbyt przygaszona. 


Skoro już wspomniałam o przygaszeniu, sprawdźmy co dzieje się z wizerunkiem Ciary pod wpływem lekko „przyszarzałych” kolorów. W mojej opinii wygląda w nich dosyć korzystnie. Nawet chłodniejszy odcień błękitu w tym przypadku jest odpowiedni. Szarość jest poprawna, choć nie tak dobra jak brązy. Jesienne przygaszone kolory z trzeciego zdjęcia ciekawie podkreślają jej urodę.


 Dla odmiany, oceńmy jak Ciara wygląda w intensywnych, kontrastowych odcieniach. Po raz kolejny kolory te wydają się „niekompatybilne” z jej urodą. Jedynie dosyć intensywna, ciepła czerwień jest do zaakceptowania. Róż i błękit mocno kontrastują temperaturowo, wyglądają przez to tandetnie. Purpura zadziałała bardzo niekorzystnie na koloryt skóry.


Możemy przypuszczać, że Ciara nie należy do typów czystych (kontrastowych). Aby się upewnić sprawdźmy jak wygląda w bieli i czerni. Pamiętajmy, że dla typów czystych te kolory są wyjątkowo łaskawe. Ciara jednak wygląda w nich na zmęczoną. Jedynie trzecia stylizacja nie wywołuje takiego efektu, ponieważ czerń została tutaj "oswojona" dzięki przezroczystościom.


Gdyby Ciara należała do typów czystych, musiałaby wyglądać dobrze także w kontrastowych zestawieniach kolorystycznych, jak poniżej. Widać tymczasem, że mocne kontrasty, takie jak na drugim i trzecim zdjęciu wyraźnie jej nie służą. Lżejszy kontrast bazujący na ciepłej, oliwkowej zieleni jest znacznie lepszy. Nietrafiona jest natomiast oranżowa pomadka.


W ramach podsumowania przygotowałam kolaż zdjęć Ciary we wszystkich korzystnych dla niej odcieniach. Przede wszystkim pięknie wygląda w różnych odcieniach brązu, a także innych jesiennych, ciepłych kolorach jak złoto, oliwka, oranż oraz turkus. Z drugiej strony dosyć dobrze jej w kilku mocniej zgaszonych odcieniach. Jeśli miałabym uporządkować atrybuty tych kolorów pod względem stopnia ważności, zrobiłabym to następująco:
  1. ciepłe;
  2. ciemne;
  3. zgaszone.
         Powyższe atrybuty świadczą o tym, że mamy do czynienia z typem jesiennym. Zważając jednak na przewagę ciepłych odcieni, mój werdykt to: Ciepła jesień.







      Poniżej paleta kolorów skomponowana dla Ciary. W większości są to kolory typowe dla Ciepłej jesieni. Pamiętajmy, że Ciara będzie mogła pożyczać niektóre ciepłe, ale intensywniejsze odcienie od swojego typu siostrzanego - Ciepłej Wiosny. W ten sposób zapożyczyłam chociażby jasną, pomidorową czerwień. 




   To już wszystko na dzisiaj. Jeśli macie propozycje kogo mogłabym „rozpracować” w kolejnym wpisie, dajcie znać. Jeśli chcecie podzielić się swoimi uwagami odnośnie powyższej analizy, zapraszam do komentowania. Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz